Niedziela, 17 października 2021

O co chodzi w Spotify HiFi?

28 maja 2021

W tym roku nadejdzie Spotify HiFi, które wprowadzi droższy abonament, który z kolei zapewni wyższą jakość dźwięku strumieniowego. Będzie to rozłożone w czasie, na początku skierowane na wybrane rynki. Czy artyści skorzystają na wyższej opłacie abonamentowej? Czy jest to sposób na utrzymanie znaczenia Spotify w przyszłości? Moim zdaniem, odpowiedzi na oba pytania brzmią "nie".

Kiedy w zeszłym tygodniu odbyła się coroczna impreza Stream On, szwedzki gigant streamingowy miał mnóstwo ogłoszeń - w tym nowy podcast z udziałem byłego prezydenta USA Baracka Obamy i Bruce'a Springsteena. Z perspektywy technologii, jednak, najbardziej ekscytujące wiadomości był prawdopodobnie Spotify HiFi, który jest ustawiony do uruchomienia w wybranych rynkach na początku tego roku. To było długo oczekiwane, biorąc pod uwagę, że konkurencja już od dłuższego czasu oferuje streaming muzyki dla audiofilów. Samo Spotify testuje tę opcję na małą skalę już od czterech lat.

Czy użytkownicy skorzystają ze Spotify HiFi?

Podczas gdy wszyscy wiemy, że Spotify HiFi nadchodzi, to czego tak naprawdę nie wiemy, to to: Czy w ogóle potrzebujemy bezstratnej jakości audio? Czasy się zmieniają, a wraz z nimi zmienia się także sposób konsumpcji muzyki. Ci, którzy słuchają swoich utworów na głośnikach swoich smartfonów, nie potrzebują opcji HiFi, to powinno być jasne.

Ale co z resztą świata? Czy słuchanie muzyki na domowym zestawie stereo uzasadnia wzrost miesięcznych opłat abonamentowych? A co z tymi chwilami, gdy jesteś poza domem z parą słuchawek lub głośników Bluetooth? Niedawno przeprowadziliśmy ankietę tygodnia na temat Spotify i muzyki, a wyniki pokazują preferencje społeczeństwa w kwestii tego, jak słuchają muzyki: przez streaming i słuchawki.

Ben, nasz niemiecki redaktor, otrzymał kiedyś informację od pracownika sklepu audio, że Bluetooth jako standard jest zupełnie wystarczający dla tego poziomu jakości dźwięku. Jeśli jednak ładnie poprosicie Bena, być może napisze on artykuł na ten temat, w którym przyjrzy się bliżej technicznej stronie różnych dostawców strumieni HiFi!

W międzyczasie sprawdźcie Digital Feed dla testu ABX. Pozwala on na przełączanie się pomiędzy jakością normalną i hi-fi podczas trwania utworu i to właśnie tam można się przekonać, czy w ogóle słychać różnicę, czy jest ona wystarczająca, by uzasadnić wyższą cenę.

słuchawki hifi

Czy artyści zarabiają?

Przemysł rozrywkowy został dotknięty pandemią w drastyczny sposób, a muzycy również odczuli ogromny spadek swoich zarobków. Od ponad roku nie mogą oni (poza wyjątkami) organizować koncertów czy wyjeżdżać w trasy koncertowe, aby uzupełnić swoje dochody, przez co stali się jeszcze bardziej zależni od innych kanałów zarabiania pieniędzy.

Excursus: Streaming jako siła napędowa przemysłu muzycznego

Jednak streaming już dawno zastąpił tradycyjne nagrane medium muzyczne pod względem przychodów. W 2019 roku streaming muzyki odpowiadał za 7,1 mld dolarów, czyli 63,6% wszystkich przychodów z całości nagranej muzyki, które wyniosły łącznie 11,1 mld dolarów (źródło: atlasvpn). Dla porównania, jeszcze w 2009 roku przychody ze sprzedaży płyt CD wynosiły 4,3 miliarda dolarów i 55,2% całkowitych przychodów, a dziesięć lat później spadły do 614,5 miliona dolarów, co stanowiło zaledwie 5,5% udziału w rynku.

Oznacza to, że streaming jest w zasadzie triumfem w porównaniu z latami, kiedy przemysł muzyczny przeżywał spowolnienie z powodu nielegalnego pobierania plików MP3. Jest jednak (przynajmniej) jeden haczyk: pieniądze nie trafiają często na konta bankowe artystów, ponieważ obniżone ceny za strumień, a także warstwy pośredników również zarabiają krocie. Atlasvpn pokazał również przegląd kwot rozdzielanych przez różnych dostawców na strumień, choć nie można tutaj przypiąć Spotify w szczególności do stałej kwoty. Skonsolidowane liczby pokazują, że istnieją różne warunki do rozważenia dla różnych artystów, w tym ich odpowiednich regionów, itp:

  • Napster: $0.00916 za strumień (Najwyższy)
  • Apple Music: 0,00675$ za strumień
  • Deezer: 0,00562 dolara za strumień
  • Amazon Music: 0,00426 USD za strumień
  • Spotify: 0,00348 USD za strumień
  • Pandora: 0,00203 USD za strumień
  • YouTube: $0,00154 za strumień (najniższa wartość)

Mimo to zauważamy, że konkurenci tacy jak Apple Music wydają znacznie więcej na strumień. Teraz, to prowadzi do innego pytania dotyczącego nadchodzącej opcji HiFi:

Jeśli Spotify pobiera teraz - powiedzmy - 20 euro miesięcznie za plan HiFi, ile dodatkowych kosztów poniesie Spotify w związku z tym i czy będzie to zauważalna różnica dla artysty? Oto rozczarowująca odpowiedź: W tej chwili nie możemy na to odpowiedzieć. Spotify lubi trzymać karty blisko piersi i najprawdopodobniej zatrzyma zwiększone przychody jako część swojego zysku, zamiast nagradzać artystów.

Więc jeśli chcesz mnie zmusić do odpowiedzi na pytanie, czy artyści rzeczywiście korzystają z Spotify HiFi, odpowiedziałbym "nie". Chcę też powiedzieć, jak doszedłem do tego punktu widzenia: Z góry zaznaczam, że z punktu widzenia konsumenta, uwielbiam Spotify i od dawna je cenię. Znajduję tam nieskończoną ilość muzyki za stosunkowo niewielkie pieniądze, słucham utworów, które lubię od wielu lat i ciągle odkrywam nowe piosenki.

Spotify z pewnością czerpie z tego korzyści

Ale obawiam się też, że Spotify nie ma na sercu interesu artystów tak bardzo, jak chcieliby, żebyśmy w to wierzyli. Założyciel i CEO Spotify, Daniel Ek, udzielił ostatnio wywiadu naszym kolegom z The Verge, w którym wypowiedział się również na temat struktury wypłat. Wspomniał on:

"Myślę, że zobaczysz platformy nie tylko różnicujące się pod względem twórców lub tego, jak myślą o swojej publiczności, ale naprawdę myślą o tym, jak można rozwijać publiczność, angażować się z nimi, przekształcać ich w fanów, a następnie tworzyć nowe i ważne sposoby monetyzacji tej bazy fanów".

Innymi słowy, nie chodzi tylko o pieniądze, możesz również pomóc artystom, upewniając się, że ich publiczność rośnie. Spotify chce zapewnić tę scenę, aby umożliwić muzykom zdobywanie nowych fanów, a co za tym idzie, zarabianie więcej.

Oczywiście, firma nie musi się usprawiedliwiać tym, że chce zarabiać pieniądze. Ale nie jestem przekonany co do tego, że Spotify stawia interes artystów na pierwszym miejscu (już).

Spotify myśli o sobie - a potem tylko o artystach lub subskrybentach

Kiedy Spotify nie tak dawno temu wprowadziło song booster, było bardzo jasne, jak wygląda cała konfiguracja: Muzycy stali się bardziej widoczni na Spotify, ale za swoją widoczność są opłacani jeszcze mniej. David był na to wściekły i napisał pełen pasji tekst, w którym zadał pytanie: Dlaczego Spotify nienawidzi artystów? Ta funkcja jest podobna do systemu dwupoziomowego, a tym, który ma na tym najwięcej zyskać, nie jest artysta.

 

Ogólnie rzecz biorąc, powinieneś być sceptycznie nastawiony do systemu Spotify, jeśli masz nadzieję zapewnić każdemu artyście równe szanse w dotarciu do publiczności. Istnieją różne sposoby, aby to obejść, a szwedzki dostawca usług streamingowych nie zawsze jest w stanie im przeciwdziałać. Pamiętam zespół, który właśnie nagrał album o niczym, składający się z 30-sekundowych utworów, które nie oferowały nic poza ciszą, zarabiając przy tym 20 000 dolarów. Spotify usunęło ten album ze swojej bazy danych, jednocześnie upewniając się, że ten hack Spotify nie będzie już działał.

Staje się to jeszcze trudniejsze, gdy istnieją podejrzane działania w samej branży, które zapewniają, że artyści, zwłaszcza raperzy, mogą kupić sobie drogę na szczyt list przebojów za pośrednictwem swoich menedżerów. Jest to jednak problem, który nie jest wyłącznym problemem Spotify, ale dotyczy również innych platform. Dla tego polecam obejrzenie tego wideo przez Y Collective:

Innym złym nawykiem, za który Spotify od dawna jest wytykane, jest to: Tak zwany"Mysterycore", gdzie generyczne, nieznane akty dostają nieprzyzwoicie wysokie liczby streamów. Poprzez luki w zabezpieczeniach, strumienie były generowane przez niczego nie podejrzewających użytkowników, którzy pod koniec roku zastanawiali się, dlaczego piosenki, których nawet nie znali, pojawiły się na ich rocznej liście przebojów.

To wszystko są zjawiska, za które Spotify nie jest oczywiście odpowiedzialne, ale to również sprawia, że biznes muzyczny jest trudniejszy i mniej przejrzysty dla artystów. Spotify ponosi jednak lwią część winy za sposób, w jaki produkowane są piosenki. Algorytm sprawia, że piosenki stają się krótsze i bardziej jednolite, a to z kolei wpływa na długość produkowanych utworów.

Zamiast kilku długich utworów, wiele piosenek jest obecnie krótkich. Również Daniel Ek wyraźnie zwraca na to uwagę. W bardzo krytykowanym oświadczeniu, założyciel Spotify po prostu zażądał, aby artyści bardziej się starali i zwiększyli produkcję.